Teksty na każdy temat (Reklama: wentylacja kraków ,)

Wzruszyła ramionami. Moi przyjaciele przeważnie są lotnikami. Rozumiem. Maris zerknęła na S'Relle, która z przesadnym skupieniem oglądała trzymane przez siebie skrzydło. Tęsknisz za domem powiedziała łagodnie. S'Rella powoli skinęła głową. Tu jest inaczej. Tu wszyscy są inni niż ludzie, których znałam. Lotnik musi się do tego przyzwyczaić zauważyła Maris. Tak, ale był ktoś, kogo kochałam. Rozmawialiśmy o małżeństwie, ale wiedziałam, że nic z tego nie wyjdzie. Kochałam go nadal go kocham ale jeszcze bardziej zależało mi na lataniu. Sama rozumiesz. Rozumiem odparła Maris. Starała się, żeby jej głos zabrzmiał zachęcająco. Może gdy wygrasz skrzydła, on mógłby... Nie. On nie ruszy się stamtąd. Nie może. Jest rolnikiem, jego rodzina posiada ziemię od pokoleń. On hm, nigdy nie prosił, żebym zrezygnowała z latania, a ja nigdy nie prosiłam jego, aby porzucił swoją ziemię. Zdarzały się już małżeństwa lotników z rolnikami powiedziała Maris. Mogłabyś wrócić. Nie wrócę bez skrzydeł odparła z zawziętością S'Rella. Popatrzyła Maris w oczy. Bez względu na to, jak długo będę o nie walczyła. A nawet jeśli wygram, on będzie już wtedy żonaty. Musi zawrzeć małżeństwo, gdyż jedna osoba to za mało do uprawy ziemi. Będzie potrzebował żony, która kocha pracę, i gromady dzieci. Maris nic nie odrzekła. No cóż, ja już dokonałam wyboru dodała S'Rella. Tylko czasami odczuwam tęsknotę za domem. Może również samotność. Tak powiedziała Maris. Położyła jej rękę na ramieniu.

(Reklama: )